Tereny Poza Watahą > Dżungla
Dżungla
Roxi:
Rzuciłam kulą w Liuy'a i wyszłam.
Kamikadze:
Nowy dzień nastał. Młoda wadera wędrowała już jakieś dwa tygodnie. Weszła do dżungli i rozejrzała się. Węsząc uniosła prawą łapę do góry, po chwili zaś opuściła ją. Czuła tutaj jakieś wilki, ale nigdzie nie czuła znanego jej zapachu. Machnęła smętnie ogonem i usiadła pod jakimś drzewem.
Lajna:
Weszłam.
-DObra zamknij japę!
-No ale...
-Idź spać!
-Dobraaa-powiedział smętnie.
-W końcu cisza-odetchnęłam z ulgą
Kamikadze:
Usłyszała coś. Podniosła się i wyprostowała się dumnie. Zaczęła iść w stronę dźwięku.. Machnęła ogonem i ujrzała jakąś waderę. Przekrzywiła łebek.
Arser:
Kopia wszedła...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej