Tereny Pierwotnych > Las

Las

<< < (220/342) > >>

Śnieżka (Blanka):
ehhh- powiedziała na wspomnienie pierwszego dnia w watasze... Poznanie Krystal... Demona... Akiry... Oglądanie zachodu słońca w górach, dziwne uczucie gdy Krystal wyjawiała co czuje... i pieczone ryby... których wtedy nie zjadłam, będąc dobrą przyjaciółką dla Krystal. Zaśmiała się na to wspomnienie.

Śnieżka (Blanka):
~Kolejne wspomnienie... Przygoda w dziwnej jaskini.. magiczne drzewo spełniające życzenia... i... ~*co to wtedy miałam za życzenie?* zapytała sama siebie... Zamknęła oczy i zaczęła sobie przypominać krok po kroku jak to było...~Złamana gałązka. Życzenie miało trać jeden dzień.. podobno... no cóż.. jakoś wyszło inaczej i juz trwa dosyć długo... A potem... wszystko w ruinie.~ obrazy znów zaczęły skakać jedno po drugim jak film obrazkowy ~ Złamane skrzydło, wspinaczka długim tunelem..~ Otworzyła oczy, by wyrwać się od tego. Lecz się nie udało
______
~..~ tak oznaczam wspomnienia

Śnieżka (Blanka):
w końcu wszystko ucichło... *zaraz zaraz... najpierw była.. ta wyprawa do dziwnie niebieskiego drzewa a potem... wyznanie, i ciągłe myśli samobójcze Krystal, i ciągłe łzy.. i pocieszanie nie dające rezultatów* Myślała tak zapominając o całym świecie

Śnieżka (Blanka):
kolejne wspomnienie... ~Piwnica Krystal... jakaś dziwna opowieść i znikające skrzydła... Pojawienie Leaza, walka przed lecznicą... Pokonanie przybyłego i coś o jakimś amulecie, który pokazywał osobę, której na nas zależało... Przybył Leaz.. i zanim wszyscy mrugnęli.. BUM!! Leaz i Krystal parą... długo to jednak trwało... A potem... plaża.. i...~ urwała i uśmiechnęła się do siebie. Znów zamknęła oczy

Śnieżka (Blanka):
Wtedy moje magiczne życzenie mające trwać jeden dzień się spełniło... lecz nie znikło. Wszystko się w jednej chwili zmieniło i wywróciło do góry łapami. Wystarczyło kilka minut aby wszystko w moim życiu uległo zmianie...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Odpowiedz

Idź do wersji pełnej