Tereny Poza Watahą > Dżungla
Dżungla
Kamikadze:
Ziewnęła. Położyła się.
- Ja cem do mamy.. - powiedziała cicho..
Lajna:
Westchnęłam.
-Rzeka cicha i młoda,
Rzeka wolna i cudowna
Płynąca niosąc zabierając ze sobą wszystkie smutki...
Zmywająca łzy, ból i cierpienie..
Oczyszczająca nas...
Rzeko.. czemuż to taka jesteś?
Taka cudowna... i tajemnicza?
Kamikadze:
Nadal myślała. Potrząsnęła łbem. Przecież.. wtedy.. to ona była River!
- WIEM! - krzyknęła nagle.
Lajna:
-Ale co?-spytam.
-River... To ty?
Kamikadze:
- Tak.. chy-chyba...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej