Tereny Poza Watahą > Góry

Góry

<< < (145/274) > >>

Arser:
 SPojrzalem na Księżyca później zwrócilem swoj wzrok na Ver !

Verena:
- Dobre pytanie. Chcieli mnie zabić, obedrzeć ze skóry i zrobić sobie czapki. Taki odruch - ucieczka. Walczyć nie chciałam, bo mocna w szczęce i pazurach nie jestem, a mojej mocy po prostu się... boję.

Jeida:
Weszlam z powrotem
- Ver, skarbie, to po prostu brak wprawy - mruknelam lizac lape

Arser:
- Dlczego boisz się swojej mocy ,przeciez to normalna rzecz .-wymamrotałem

Księżyc:
-Miałem gorzej.. -

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Odpowiedz

Idź do wersji pełnej